samowar stalowy - nikiel, 1 poł. XX w.
samowar do herbaty, elektryczny, srebrny, stalowy, na brzuścu ornamentyka [grawer] orientalna, uchwyty do zdejmowania pokrywy oraz uchwyty główne z białego plastiku, pokrywa z otworem na ujście pary, brzusiec z grzałką w środku, cztery profilowane nóżki, z tyłu podstawy wtyczka elektryczna.
dar Leokadii Krzak
HISTORIA SAMOWARU
Nie ma chyba bardziej rosyjskiego urządzenia niż samowar. Służył do podgrzewania wody oraz do utrzymywania jej w odpowiednio wysokiej temperaturze, która umożliwiała przygotowanie wybornej herbaty, kiedy tylko przyszła nam na to ochota. "Prawdziwe" samowary to te, w których wodę podgrzewano za pomocą żarzącego się węgla, który znajdował się w środku, w specjalnej rurze bądź kominie. Na górze samowara stawiano czajniczek z esencją. Aby napić się herbaty, należało najpierw nalać sobie zaparzonej esencji, najczęściej bardzo mocnej, a następnie odkręcić kranik przymocowany do pojemnika z wodą i dodać odpowiednią ilość wrzątku. Rosyjską herbatę pito najczęściej z powidłami lub przez kostkę cukru trzymaną w ustach.
Według legendy pierwsze urządzenie do podgrzewania zostało przywiezione do Rosji z Holandii przez Piotra I. W rzeczywistości jednak samowary pojawiły się u naszych wschodnich sąsiadów dopiero pół wieku po śmierci cara, a podobne urządzenia znane były od wieków w Chinach i Japonii, a także w Iranie. Służyły do przygotowania wrzątku i ich konstrukcja była bardzo zbliżona do konstrukcji klasycznego samowara.
Pierwsza wzmianka o nazwie „samowar” pojawia się w spisie wyrobów miedzianych powstałych w zakładach niejakiego Grigorija Demidowa z 1745 roku. Zapis ten znajduje się z kolei w aktach opisujących majątek oneskiego monasteru, gdzie oprócz pozostałych przedmiotów wymienia się „dwa samowary z kominem z zielonej miedzi”. Nie oznacza to jednak, że dopiero mniej więcej w tym czasie w Rosji zaczęły pojawiać się samowary, gdyż w o wiele starszych zapisach nazywano je po prostu „kotłami z kominami”.
Nazwa „samowar” nie od razu przyjęła się jako jedyna. W różnych miastach Rosji nazywano to urządzenie po swojemu, np. w Kursku był to „samokipiec”, w Jarosławiu - „samogar”, a w Wiatсe (obecnie Kirow) - „samogriej”. Najprostsza etymologia słowa wyjaśnia jego pochodzenie jako zbitki „sam” i „warit’”, czyli coś, co samo gotuje.
Pierwsza fabryka samowarów powstała w Moskwie w 1766 roku, ale miastem, które słynęło z produkcji tych urządzeń była miejscowość Tuła, położone niecałe 200 kilometrów od Moskwy, (pierwsza fabryka powstała tu w 1788 roku). Do dziś w języku rosyjskim odpowiednikiem powiedzenia „wozić drzewo do lasu” jest „jechać ze swoim samowarem do Tuły”. Pierwszymi oficjalnie znanymi konstruktorami samowarów byli zaś bracia Iwan i Nazar Lisicynowie. Ich ojciec, Fiodor Lisicyn, pracował we wspomnianej fabryce broni, ale oprócz tego prowadził warsztat, w którym w wolnych chwilach wytwarzał różne przedmioty z miedzi. I właśnie w tym warsztacie w 1778 roku powstał oryginalny rosyjski samowar. Już w 1803 roku dla Lisicynów pracowało dwadzieścia sześć osób, a z czasem Warsztat zamienił się w fabrykę.
Samowary wytwarzano początkowo ze szlachetnych metali, głównie ze srebra, co wpływało na ich wysoką cenę, dlatego z czasem pojawiły się urządzenia z tańszych materiałów, m.in. mosiądzu i miedzi.
Do najdroższych samowarów należą te wykonane na początku ubiegłego wieku w pracowniach Petera Carla Fabergé. Do ich wyrobu użyto srebra i pozłota. Oprócz tego stosowano unikalną technikę wytłaczania i odlewu.
Produkcja samowarów osiągnęła szczyt na przełomie XIX i XX wieku. Samowary miewały wymyślne kształty – wyglądały jak puszka, kieliszek, kula, wazon, jajo, gruszka albo rzepka – oraz przeróżne pojemności
SAMOWAR PODBIJA POLSKIE STOŁY
Picie herbaty, która jeszcze w XVII wieku była uważana za lekarstwo, upowszechniło się na naszych ziemiach za sprawą licznych zastępów wojska rosyjskiego. Wraz z sołdatami przybył też nieznany wcześniej w Polsce samowar. Z racji swej funkcjonalności i przydatności upowszechnił się bardzo szybko. W drugiej połowie XIX stulecia był już w Warszawie sprzętem codziennego użytku. Śmiało można rzec, że każda polska rodzina – zarówno bogata, jak i biedna – korzystała z tego urządzenia kilka razy dziennie. Początkowo największą popularnością cieszyły się mosiężne samowary z Tuły. Jednak z czasem w sporej części zostały zastąpione niklowymi, wykonywanymi w Warszawie, np. zakładów Henneberga, Frageta i Norblina.
„Herbatami" nazywano popularne w Warszawie w ostatniej ćwierci XIX wieku przyjęcia. Mała herbatka, czyli taka, gdzie liczba gości nie przekraczała dwunastu osób, odbywała się o godzinie piątej po południu lub wieczorem. Zaproszenie więcej niż dwunastu osób oznaczało, że przyjęcie będzie uznawane za duże. Urządzano też tzw. herbatki tańcujące. Herbaty nie wymagały wielkich przygotowań ani miejsca, a umożliwiały częste kontakty towarzyskie i swobodne dyskusje w gronie rodziny i zaprzyjaźnionych osób, co w czasach zaborów było nie do przecenienia. Niestety, nadeszła chwila, kiedy mieszkańcy Warszawy musieli pożegnać się z samowarem na zawsze. Otóż, kiedy w czasie I wojny światowej Niemcy zajęli tereny zaboru rosyjskiego, zarekwirowali niemal wszystkie samowary. Były bowiem wykonane z porządnej miedzi lub mosiądzu, a wojsko potrzebowało armat.
Na podstawie tekstu Idy Żmijewskiej